Mój obraz

Szczecin Edwarda Dwurnika

11 stycznia 2017 - Jolanta Gramczyńska

gl-strona-obraz-miesiaca-edward-dwurnik-szczecin-waly-chrobrego-2016-olej-i-akryl-na-plotnie-114x146cm-2
Edward Dwurnik, Szczecin. Wały Chrobrego, 2016, olej i akryl na płótnie, 114x146 cm

Sztuka jest dla mnie życiem. Nigdy nie rozstaję się ze swoim ołówkiem. To moje przekleństwo i błogosławieństwo zarazem. Jestem na nią skazany do końca swojego życia. Edward Dwurnik

Pamiętam, kiedy pierwszy raz spotkałam się z Edwardem Dwurnikiem. Był ciepły, słoneczny i wiosenny dzień kwietnia 2014 roku. Spotkaliśmy się na wernisażu Dwurnik w Kieracie w Galerii ZPAP Kierat I w Szczecinie. Wtedy też miałam okazję przeprowadzić z nim wywiad. W efekcie powstał esej zatytułowany Dwurnik – artysta, który ma sztukę w sobie, a opublikowany na stronie ZPAP: http://www.zpap.szczecin.pl/wystawy/dwurnik_w_kieracie.htm

Ponownie spotkaliśmy się na początku 2016 roku, a pretekstem do spotkania było moje zaproszenie dla artysty do wzięcia udziału w projekcie Zoom na Szczecin. Punkty Widzenia. Ku mojemu zadowoleniu malarz przyjął zaproszenie. I tak zaczęła się nasza współpraca.

Wspominając Szczecin z lat swych młodzieńczych powiedział: Pierwsze skojarzenie ze Szczecinem – rok 1967, kiedy mając dwadzieścia cztery lata jechałem niby autostopem, a w rzeczywistości pociągiem do Szczecina. Do miasta pięknie położonego, w którym odnaleźć można swobodę tworzenia. Wszystko tu jest piękne. To miasto z trochę szaloną architekturą.

A trzeba wiedzieć, że urodził się w 1943 roku w Radzyminie. Studiował w latach 1963–1970 malarstwo i grafikę w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, w pracowni Krystyny Łady-Studnickiej, a także przez 2 lata rzeźbę u prof. Jerzego Jarnuszkiewicza. Jak uważa przez pierwsze lata studiów na ASP, „nie miał żadnej wizji swojej twórczości”. Po zetknięciu się z dziełami Bernarda Buffeta dostrzegł nowe możliwości malarskie, lecz dopiero doświadczenie wystawy Nikifora w 1965 roku pomogło mu odnaleźć formę wspierającą realizację własnych pomysłów. W tym samym roku rozpoczął niezależny od toku studiów cykl rysunków i akwarel, a od 1966 obrazów olejnych Podróże autostopem – charakterystyczne widoki miast z lotu ptaka (cykl kontynuowany do dziś). Od 1970 roku powstaje kilkanaście innych cykli malarskich, między innymi w latach 1972-1978 Sportowcy – jedna z najwyżej cenionych obecnie serii malarskich Dwurnika, ukazująca na poły karykaturalnie, na poły komiksowo bohaterów zwykłej PRL-owskiej codzienności. Wśród kolejnych cykli obrazów powstają dwie serie poświęcone tragicznym losom ludzi uwikłanych w historię: w Drodze na Wschód (1989-1991) Dwurnik upamiętnia ofiary stalinizmu, a w Od Grudnia do Czerwca (1990-1994) ofiary stanu wojennego w Polsce.
W twórczości Dwurnika można także znaleźć obrazy niezaangażowane, np. cykl Błękitne (lata 90-te) to pozbawione horyzontu, bliskie abstrakcji pejzaże morskie, a Dwudziesty piąty barwne abstrakcje w technice action painting. Inne serie to m.in.: Portret (od lat 70-tych), Robotnicy (lata 80-te), Niech żyje wojna! (1991-1993), Niebieskie miasta (od 1993), Diagonalne (od 1996), Wyliczanka (od 1996). Dotychczas namalował ponad 5000 obrazów.
Został nagrodzony m.in.: Nagrodą Kulturalną „Solidarności” (1983), Nouvelle Biennale de Paris (1985), nagrodą Olimpiady Sztuki w Seulu (1988) i Nagrodą Fundacji Sztuki Współczesnej (1992), a 7 marca 2016 roku Edward Dwurnik odebrał z rąk ministra kultury Złoty Medal Zasłużony Kulturze „Gloria Artis”. Obecnie mieszka w Warszawie, ale też coraz częściej przyjeżdża do Szczecina.

Kiedy 13 kwietnia 2016 otwierałam wernisaż Zoom na Szczecin. Punkty Widzenia w Galerii Poziomu 4. Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza z dumą i wielką przyjemnością witałam artystę i oglądałam wraz z innymi płótno pędzla Edwarda Dwurnika Wały Chrobrego z 2016 roku (akryl i olej na płótnie 114×146 cm). Mam nadzieję, że ten właśnie obraz pozostanie na zawsze w Szczecinie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Trwa ładowanie