Mój obraz

Szczecin. Nowoczesność, muzyka.

3 maja 2017 - Jolanta Gramczyńska

Tomasz Wojtysek, Kocert w Szczecinie 3, 2016, akryl na płótnie, 120x100cm; Koncert w Szczecinie 2, 2016, akryl na płótnie, 120x100
Tomasz Wojtysek, Kocert w Szczecinie 3, 2016, akryl na płótnie, 120x100cm; Koncert w Szczecinie 2, 2016, akryl na płótnie, 120x100

„Sztuka i jej uprawianie jest dla mnie podróżą w inny, nieznany świat. Czasem zaskakujący, czasem trudny i niezrozumiały. Zawsze jednak fascynujący.”

Zaproszony do wzięcia udziału w wystawie Zoom na Szczecin. Punkty Widzenia w 2016 roku miał przyjemne  dla siebie zadanie. Tak napisał o swoich inspiracjach: „W moim przypadku koncepcja obrazu pojawiła się automatycznie. Dla osoby zafascynowanej budynkiem filharmonii w Szczecinie i malarza, który próbuje przenieść za pomocą środków malarskich atmosferę i klimat koncertu gotowe obrazy widziałem już na biały płótnie, przed rozpoczęciem pracy.”

Tomasz Wojtysek, bo o nim piszę, to młody, uzdolniony malarz i rysownik. Urodzony i wykształcony w Częstochowie. Stypendysta Prezydenta Miasta Częstochowy w dziedzinie plastyki, wielokrotny finalista konkursu malarskiego Fundacji im. Franciszki Eibisch. Swoje prace wystawiał w ramach kilkudziesięciu wystaw zbiorowych oraz indywidualnych, głównie w Polsce oraz w Niemczech. Od kilku lat konsekwentnie realizuje prace wchodzące w skład kilku cykli tematycznych: LMTInstrumenty, w których główną inspirację stanowi osobista pasja muzyczna malarza. Widać tu głęboki związek z tradycją malarstwa impresjonistycznego, pogłębionego pointylistycznym warsztatem. W jego malarstwie decydującą rolę pełni kolor dzięki czemu dźwięk muzyczny jest jeszcze bardziej malarsko bezpośredni. Jego prace znajduję się w zbiorach prywatnych w kraju m.in. w kolekcji Jerzego Owsiaka, jak i za granicą. Autor wystaw indywidualnych i zbiorowych w Polsce, Niemczech, Rumunii i Chinach.

Od kilku lat artysta realizuje równolegle trzy cykle malarskie: Instrumenty, W garderobie pewnej pani, Spotkania. W pierwszym, osobiste pasje muzyczne i atmosfera koncertów na żywo powodują, że niezwykle mocno (…) łączy się świat muzyki i malarstwa – gdzie kolor ma swój dźwięk, barwa ma swój ton, dźwięk ma określoną barwę a utwór tonację. Dzięki tej symbiozie, wzajemnemu dopełnieniu malarstwa i muzyki możemy zobaczyć dźwięk i usłyszeć obraz (Włodzimierz Karankiewicz, Z katalogu do wystawy artysty, 2011). O drugim zaś, W garderobie pewnej pani, zadecydował w dużej mierze przypadek. Impulsem do powstania prac było kobiece pytanie żony artysty: W co mam się ubrać?  Ostatni cykl jest rozwinięciem tematu podjętego przy realizacji dyplomu, w którym przedstawia malarz parę kochanków.

Zapraszam do szczecińskiego „świata muzyki” Tomasza Wojtyska.

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Trwa ładowanie