Polska tkanina artystyczna w Europie święciła swoje tryumfy już w latach 60. i na początku lat 70. XX wieku. Wówczas to polscy artyści-tkacze znaleźli się w czołówce światowej awangardy. Mimo to społeczny odbiór sztuki prezentowany przez ten rodzaj medium jest ciągle jeszcze niewystarczający. Na szczęście, dla artystów XXI wieku, wybór tkaniny artystycznej jako forma przekazu artystycznego nie jest już problemem. Przestały mieć znaczenie dyskusje na temat wartości tego rodzaju medium, gdyż ważniejszym stała się możliwość wypowiedzi na istotne tematy w różnorodnym sposobie obrazowania. Tkanina artystyczna, sztuka włókna, rzeźba tekstylna wszystkie te nazwy kryją w sobie i rzemiosło tkackie (to często warunek podstawowy, by dzieło mogło w ogóle powstać), i dzieło malarskie czy rzeźbę, instalację, performance, a także design.
Pierwsze plakaty Festiwalu Tkaniny w Szczecinie, 2015 i 2017 (z archiwum Aleksandry Gisges-Daleckiej)To, co jest ważne dla artystów to odmienny rodzaj pracy z tkaniną: wolniejszy proces stwarzania – wykonania, nieustanna uważność, która wymaga też czasu. W konsekwencji i w sposób naturalny sprzyja wyciszeniu, pogłębionej refleksji, medytacji, a czasem i autoanalizie – autentycznemu przeżywaniu ważnych fragmentów życia, które w danym momencie są istotne dla twórców.
Tym bardziej cieszy fakt, że to właśnie w Szczecinie od 2015 roku odbywa się Festiwal Tkaniny, który w tym roku obchodzi jubileusz 10-lecia istnienia.
Plakaty z Festiwalu Tkaniny w Szczecinie z 2019 i 2022 (z archiwum Aleksandry Gisges-Daleckiej)Aleksandra Gisges-Dalecka jest pomysłodawczynią, organizatorką i kuratorką tego kulturalnego projektu. Konsekwentnie realizuje swoją wizję i misję, która zawiera się w: przedstawieniu tkaniny artystycznej jako medium sztuki współczesnej, dbałości o różnorodność obrazowania artystycznego (prezentacja, konfrontacja, dialog artystyczny), edukacji o walorach estetycznych sztuki włókna, budowaniu znaczenia tkaniny artystycznej jako czystej sztuki. To świetna okazja, by to właśnie Aleksandrze Gisges-Daleckiej zadać kilka pytań o Festiwal Tkanin:
Która edycja Festiwalu Tkaniny była najtrudniejsza, która najpiękniejsza, a która najbardziej zaskakująca i dlaczego?
Festiwal Tkaniny to żywy twór, bo najważniejsi w nim są ludzie. A ludzie niosą ze sobą swoje przeżycia i emocje. Każda edycja jest piękna – bo już to, że daliśmy radę i się odbywa jest cudem. Jest trudna, bo okoliczności samofinansujących się tego typu przedsięwzięć z milionem małych i dużych problemów uczy nas niezmiernej pokory i siły. A zaskoczeni jesteśmy naszym całym zespołem niezmiernie, jak z tego mozołu, trudu i ciągłych zmartwień – jak i co zrobić, żeby się udało powstaje nam co roku w Szczecinie wysokiej jakości projekt kulturalny. Podróżuję dużo po Polsce i mam okazję bywać od czasu do czasu w Europie, współpracuję z szerokim gronem ludzi kultury. To co robi mój zespół jest wyjątkowe. I ludzie, którzy ze mną pracują są wyjątkowi. Chylę czoła i cieszę się, że mogę być takim trybikiem w festiwalowej maszynie ludzi z pasją przez duże P.
Plakat z Festiwalu Tkaniny w Szczecinie z 2023 (z archiwum Aleksandry Gisges-Daleckiej)W jaki sposób, Twoim zdaniem, należałoby popularyzować sztukę włókna w Polsce?
Sztuka włókna ma się w Polsce coraz lepiej. I niezmiernie mnie to cieszy. Po latach działania w tej materii wiem, że najlepiej zachęca działanie bezpośrednie. Nic tak nie wciąga widza czy też uczestnika warsztatów, jak możliwość zobaczenia, dotknięcia, własnoręczne wykonanie tkaninowej pracy. Podczas Festiwalu Tkaniny w ciągu tych 10 lat przeprowadziliśmy ponad 100 warsztatów o bardzo szerokiej tematyce. Robimy w Szczecinie shibori czy ebru, przyjeżdżają do nas specjaliści z Polski uczą batiku, malowania na jedwabiu, haftu, filcowania. I robimy te warsztaty dosłownie wszędzie, bo i pod dachem, i na ulicy i nawet w prywatnych ogrodach nam się zdarzało. Ludzie do nas wracają, bo łapią bakcyla, bo widzą jakość, bo ich to cieszy i daje frajdę, bo każde nasze zajęcia to cząstka długo wypracowanych umiejętności, które artysta przekazuje w przystępny sposób.
Plakat jubileuszowego 10. Festiwalu Tkaniny w Szczecinie, 2025 (z archiwum Aleksandry Gisges-Daleckiej)Z jakich doświadczeń innych krajów powinniśmy skorzystać i dlaczego? Jakie rozwiązania można by było wprowadzić i co jest potrzebne, by to uczynić?
To jest temat rzeka i bardzo trudno jest wyłuskać te najważniejsze elementy, jakie powinno się wprowadzić. Myślę, że podstawą są zmiany systemowe i edukacyjne dotyczące kultury i sztuki w Polsce. Często zauważam, że mniejsze społeczności łatwiej i konkretniej budują swoją tożsamość kulturalną niż duże aglomeracje miejskie. Ale obawiam się mówiąc szczerze, że ja tych zmian już nie dożyję.
Przez 10 lat odbyło się 45 wystaw zbiorowych i indywidualnych, w których wzięli udział artyści z Polski, Niemiec, Białorusi, Ukrainy i Finlandii. Zrealizowano 105 warsztatów artystycznych oraz performance’y, gry miejskie, pokazy mody autorskiej, spotkania z artystami.
Informacje o jubileuszowym 10. Festiwalu Tkaniny w Szczecinie w 2025 (z archiwum Aleksandry Gisges-Daleckiej)W 2025 roku bohaterem jubileuszowej edycji jest papier i kruchość jego materii. Już 6 września o godzinie 17.00 kuratorki wystawy: Agnieszka Chrzanowska-Małysz i Aleksandra Gisges-Dalecka zaprezentują prace 24 artystów w Galerii Suplement Biblioteki Głównej Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie przy al. Piastów 17.
Warto się wybrać, by osobiście doświadczyć wielości zaskakujących artystycznie rozwiązań zawartych w powszechnie używanym i wydawałoby się pospolitym papierze, który tym razem będzie dziełem sztuki.
Komentarze