Kto pragnie choć przez chwilę doświadczyć przyjemnego spokoju w ten przedświąteczny czas i nacieszyć pięknem wielorakim oczy cielesne, i oczy duszy niech zajrzy czym prędzej do Muzeum Narodowego w Szczecinie obejrzy wystawę „Święte i świeckie. Grafika włoska XVI-XIX wieku ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie” (tylko do 15 stycznia 2026). Kuratorka ekspozycji – dr Ewa Gwiazdowska, prezentuje 111 ciekawych obiektów dzieł włoskich artystów minionych wieków. Jest to druga, po Wrocławiu, tak duża wystawa kolekcji znajdujących się w zasobach naszej instytucji kultury.
Dr Ewa Gwiazdowska z żelazną konsekwencją opracowuje i przedstawia grafiki wybranych krajów europejskich. Do tej pory zaprezentowała już grafikę holenderską i flamandzką, francuską, grafikę niemiecką z przełomu XIX i XX wieku. Obecnie oglądamy włoską, a w planach wystawienniczych jest już grafika angielska. Działalność naukowa dr Ewy Gwiazdowskiej w zakresie opracowania zbiorów grafiki reprodukcyjnej jak i artystycznej jest tym cenniejsza, że czyni to w sposób rzetelny i interesujący, a jednocześnie atrakcyjny dla odbiorcy mniej zorientowanego w temacie. Popularyzując grafikę dawną – jeden z podstawowych działów sztuk plastycznych mocno niedocenianą w Polsce uwrażliwia współczesnego odbiorcę na walory artystyczne grafiki w ogóle.
Wystawa „Święte i świeckie. Grafika włoska XVI-XIX wieku ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie” (15.10.2025/ 15.01.2026), kuratorka – Dr Ewa Gwiazdowska, aranżacja wystawy – Filip Bylak. Fot. Grzegorz Solecki, Muzeum Narodowe w Szczecinie.
Od momentu wynalezienia druku z ruchomymi, metalowymi czcionkami przez Johannesa Gutenberga około 1450 roku masowa produkcja książek nieustannie się rozwijała zwiększając tym samym systematycznie dostęp do wiedzy. W minionych wiekach to właśnie grafika odgrywała ważną rolę, gdyż spełniała wiele praktycznych funkcji: dokumentowała i informowała, archiwizowała i ilustrowała, edukowała i inspirowała innych do tworzenia autonomicznych dzieł o charakterze artystycznym. Promowała artystów, galeriom przysparzała klientów, a kolekcjonerom umożliwiała obcowanie ze sztuką. Wpływała na rozwój nowych technik graficznych w szczególności miedziorytu (por. Albrecht Dürer). Dzięki możliwości powielania dzieł grafika reprodukcyjna ułatwiała ich rozpowszechnianie i zwiększała dostęp do sztuki. Do masowej produkcji wykorzystywano najczęściej drzeworyt i miedzioryt, który charakteryzował się precyzją rysunku i wielością szczegółów. Malarskie efekty gwarantowało zastosowanie akwaforty.
Wystawa „Święte i świeckie. Grafika włoska XVI-XIX wieku ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie” (15.10.2025/ 15.01.2026), kuratorka – Dr Ewa Gwiazdowska, aranżacja wystawy – Filip Bylak. Fot. Jolanta Gramczyńska
Taką właśnie grafikę mamy okazję poznać na wystawie. Ekspozycja podzielona jest na kilka części (trzy sale). W pierwszej obejrzymy grafiki reprodukcyjne tworzone według dzieł znanych ówcześnie malarzy takich jak: Luca Signorelli, czy Giovanni Francesco Barbieri (znany również jako Guernico). Nie zabraknie również nazwisk wielkich mistrzów epoki renesansu: Rafaela Santiego, Leonarda da Vinci i Michała Anioła.
MNS/Graf/2901: Niccolo Guidetti (1 poł. XIX w.), wg Rafaela (1483-1520), Madonna z Dzieciątkiem, 1827, miedzioryt. Fot. Grzegorz Solecki, Muzeum Narodowe w Szczecinie.Różnorodne aspekty życia człowieka XVI – XIX wieku unaocznia druga część wystawy. Praca i rozrywka, polityka i wydarzenia historyczne, sztuka i design, moda i życie towarzyskie – to wszystko odnajdziemy na kartach grafiki reprodukcyjnej. Znakomitą lekcję praktycznej historii pełną ciekawych detali ilustrują wybrane przez kuratorkę ryciny.
Giuseppe Longhi (1766-1831), wg Pietera Pauwela Rubensa, Popiersie śmiejącego się murzyna, 1801, akwaforta, papier welinowy, 281 x 201 mm. Fot. Jolanta GramczyńskaKonterfekt czarnoskórego młodego mężczyzny jest przykładem modnych ówcześnie wykonywanych na zamówienie portretów. Urodę wizerunku podkreślają malarskie efekty uzyskane dzięki zastosowaniu techniki akwaforty na półprzezroczystym i delikatnym papierze o kremowym odcieniu.
MNS/Graf/3538: Bartolomeo Pinelli (1781 – 1835), Smażący ryby, 1815, akwaforta. Fot. Grzegorz Solecki, Muzeum Narodowe w Szczecinie.Scena rodzajowa Bartolomeo Pinellego (1781 – 1835) rzymskiego artysty malarza, rysownika, grafika, ilustratora, syna rzeźbiarza woskowych posągów religijnych jest jedną z wielu przedstawiających życie codzienne mieszkańców miasta. Pinelli ilustrował również dzieła m.in. Wergiliusza, Dantego, Torquata Tassa, Pietra Aretina czy Miguela de Cervantesa, a także wydawnictwa związane z tradycją i mitologią starożytnej Grecji i Rzymu.
MNS/Graf/615 Martino Rota (ok. 1520-1583), wg Rafaela (1483-1520), Triumf Bachusa, 1594, miedzioryt, papier żeberkowy, 330 x 860 mm. Fot. Grzegorz Solecki, Muzeum Narodowe w Szczecinie.Martino Rota (ok. 1520-1583) – grafik i rysownik. Znany również jako Kolunić-Rota i Rotta. Samouk, dla którego ryciny Albrechta Dürera i Cornelisa Corta były szkołą fachu rytownika. Tworzył i pracował we Włoszech, głównie w Wenecji, Florencji i Rzymie, a później w Wiedniu. „Wykonywał grafiki reprodukcyjne mistrzów włoskich, takich jak Michał Anioł, Rafael, Tycjan i innych, głównie o tematyce religijnej i portretowej, ponadto także kompozycje figuralne, heraldyczne, widoki, mapy i inne wg własnych rysunków” (z materiałów do katalogu wystawy dr Ewy Gwiazdowskiej). Zaprezentowany sztych zachwyca precyzją rysunku i rozmaitością szczegółów, które umożliwia zastosowana technika miedziorytu.
Luca Carlevarijs, Pałac Balbi, akwaforta, albumie „Budowle i widoki Wenecji”, 1703, wyd. 2: 1768. Fot. Grzegorz Solecki, Muzeum Narodowe w Szczecinie.
Luca Carlevarijs, Widok siedziby bractwa św. Marka, akwaforta, „Budowle i widoki Wenecji”, 1703, wyd. 2: 1768. Fot. Grzegorz Solecki, Muzeum Narodowe w Szczecinie.Uzupełnieniem są sztychy ilustrujące ówczesną przyrodę, ale też widoki miast i wsi, w których żył i pracował człowiek. Modną od zawsze Wenecję z przełomu XVII i XVIII wieku obejrzymy dzięki wyjątkowym akwafortom poprzednika Canaletta – twórcy sztychów z widokiem miasta – Luki Carlevarijsa. Znajdują się one w wyeksponowanym albumie „Budowle i widoki Wenecji”, 1703, wyd. 2: 1768, a dodatkowo prezentowane są cyfrowo w powiększeniu na ścianie muzeum.
Lorenzo Roccheggiani (czynny 1804-1817), Pięć fryzur kobiecych: greckie, etruskie, egipska (z albumu grafik poświęconych antycznym zabytkom, strojom, meblom, motywom ornamentalnym), Rzym 1804, akwaforta, papier żeberkowy. Fot. Jolanta GramczyńskaStroje religijne, świeckie i wojskowe, przedmioty codziennego użytku, kultu religijnego i sprzęty antyczne, a nawet maski teatralne, fryzury czy obuwie obejrzymy w wersji cyfrowej na ścianie w trzeciej sali. Pochodzą z wcześnie wspomnianego albumu Lorenzo Roccheggianiego, w którym znajdziemy zbiór 100 różnych tablic.
Lorenzo Roccheggiani (czynny 1804-1817), Obuwie rzymskie, sztandar rzymski, sandał grecki, łuk i kołczan dacki, lampka olejowa (z albumu grafik poświęconych antycznym zabytkom, strojom, meblom, motywom ornamentalnym), Rzym 1804, akwaforta, papier żeberkowy. Fot. Jolanta GramczyńskaAgostino Lauro (1806 – 1876 lub 1878), turyńczyk – rysownik i rytownik, pedagog. W 1845 roku otrzymał tytuł profesora rytownictwa Accademii Albertiny. Sztych Lauro (por. wyżej) wykonał w mistrzowski sposób techniką graficzną wymagającą przemyślanej koncepcji pracy, ogromnego doświadczenia i mistrzostwa w posługiwaniu się rylcem, by uzyskać tak spektakularny rezultat. Ze względu na twardość płyty stalowej wprowadzenie korekt w praktyce jest niemożliwe. Dodatkowo po zakończeniu rytowania stalowa płyta jest hartowana. Staloryt, ze względu na swoje walory estetyczne (możliwość tworzenia precyzyjnych szczegółów punktowych, kratkowanych, dużej liczby blisko położonych cienkich linii) i techniczne (trwałość płyty stalowej gwarantuje wysoką jakość odbitek w dużych liczebnie nakładach) od pierwszej połowy XIX wieku był powszechnie wykorzystywany do druku ilustracji książkowej, produkcji map i ekslibrisów, banknotów i znaczków.
MNS/Graf/447 Agostino Lauro Portret córki artysty, 1845, staloryt. Fot. Grzegorz Solecki, Muzeum Narodowe w Szczecinie.Ekspozycja jest głęboko przemyślana i posiada czytelną strukturę, która prowadzi odbiorcę przez historię zilustrowaną pięknem grafiki włoskiej:
- Tak buduje się prestiż.
- Mit i literatura. Modne konterfekty. Przeszłość codzienności. Wojna wiecznie żywa.
- Cywilizacja miast. Natura jeszcze nieskalana. Na początku było morze.
Dzięki kuratorce wystawy dr Ewie Gwiazdowskiej a także Filipowi Bylakowi, który znakomicie zaaranżował wystawę „Święte i świeckie. Grafika włoska XVI-XIX wieku ze zbiorów Muzeum Narodowego” w Szczecinie mamy szansę odbyć fascynującą podróż kulturową i estetyczną poprzez minione wieki zawartą w niezwykłych technikach grafiki reprodukcyjnej zwanej również interpretacyjną, a także warsztatowej zwanej artystyczną – czyli wykonanej według własnego pomysłu rytowników (większość prac znajduje się w sali trzeciej). Dawno tak ciekawej wystawy nie było w szacownym przybytku kultury jakim jest Muzeum Narodowe w Szczecinie.
Dr Ewie Gwiazdowskiej serdecznie dziękuję za udostępnienie materiałów, które pojawią się w katalogu do tej właśnie wystawy.
Komentarze