Witaj wakacyjna beztrosko! Mam nadzieję, że każdy dorosły nosi w sobie pamięć tego uczucia, które jest darem dzieciństwa. Dobrze jest sobie je przypominać, bo w pędzie dnia codziennego zatracamy często to, co proste i piękne. Na szczęście dr Ewa Gwiazdowska w swych Opo-wieściach pokazuje w szkicach Mosta krajobrazy i widoki letnich wędrówek pełnych uroku pomorskich jezior, brzegów morza i wspaniałych pejzaży górskich. Niech zatem artystyczne inspiracje staną się dla nas początkiem wspaniałej letniej przygody!
dr Ewa Gwiazdowska W stronę Mosta
Wyprawa LVI
Wakacyjne wspomnienia
Most lubił wędrówki nie tylko morskim brzegiem, ale i nad jeziorami czy doliną Odry. Obserwował rozległe przestrzenie – współistnienie żywiołu wody, ziemi i powietrza – które pobudzały jego zmysły. Potrafił z wielkim wyczuciem oddać dalekie perspektywy. Jednak zachwycając się przyrodą nie zawsze pamiętał o opisach. Niektóre wybrzeża morskie i widoki jezior, są tak podobne topograficznie, że nie podpisane trudno rozpoznać i rozróżnić. Wydaje się, że rozległe równinne tereny szkicowane były nad morzem. Tylko pewne szczegóły podpowiadają, że oglądamy widoki pomorskich jezior. Pewne formy okolic górskich także przypominały Mostowi niezmierzone dale pomorskie. Niestety brak pośród zachowanych szkiców widoków jezior w pobliżu Szczecina – Głębokiego (Glambecksee), Goplany (Sandsee) i innych, chociaż już w połowie XIX wieku stawały się one popularne. Chętnie odbywano spacery w te okolice. Pośród rysunków są widoki z wysp Wolin i Uznam oraz pomorskich terenów lądowych. Być może niektóre z rysunków Most wykonał w okresie studenckim, wędrując po Brandenburgii. Z wszystkich promieniuje atmosfera wakacyjnej beztroski na łonie nieskażonej natury.
Wspomnienie spaceru nad Odrą
Ludwig Most, Pejzaż z doliny Odry, 24 czerwca 1844, ołówek, papier czerpany welinowy, Szkicownik nr XII, karta 24, Muzeum Narodowe w SzczecinieW dzień św. Jana rozpoczynający porę letnią Most wybrał się na spacer doliną Odry. Narysował wówczas niezwykły krajobraz, w którym woda i ziemia wydają się przenikać wzajemnie i tworzą rozległą płaszczyznę okoloną morenowymi wzgórzami pokrytymi zielenią. Artysta płynął niewidoczną na rysunku łódką środkiem nurty Parnicy wolnym od roślin pokrywających wodę wzdłuż brzegów. Rzeka przecina równinę porośniętą łąkami, na których wznoszą się pojedyncze wierzby pozwalające odróżnić obszar lądu od wody. Ramię Odry gubi się pośród traw dążąc do głównego nurtu. W odległej dali lśni lustro Odry, po której suną łodzie żaglowe. Świadectwem ucywilizowania tej natury jest znak locyjny stojący samotnie na brzegu Parnicy.
Leśne jezioro na wyspie Uznam
Ludwig Most, Wolgastsee na wyspie Uznam, 17 lipca 1868, ołówek, papier czerpany welinowy, Szkicownik nr XIV, karta 25 verso–26, Muzeum Narodowe w SzczecinieWyspa Uznam nie tylko szczyci się pięknym wybrzeżem morskim, ale jest bogata w jeziora. Jedno z nich, Wolgastsee, leży w pobliżu miejscowości Corswand, na zachód od Świnoujścia. Most odwiedził ten akwen w lipcu 1868 roku, kiedy miał już ponad sześćdziesiąt lat. Jednak nie stracił ochoty do dalekich wycieczek. Podziwiał gładką taflę wody otoczoną lesistymi brzegami. Na brzegu upamiętnił małą przystań z cumującą łódką, przy której spotkało się kilka osób. Może Wolgastsee przypominało mu jezioro Głębokie. Rozlewało się szeroko pośród zielonych wzniesień i miało skomplikowaną linię brzegową z piaszczystymi zatoczkami wcinającymi się w ląd. W jego spokojnej wodzie odbijały się drzewa porastające malownicze stoki.
Z dala od zgiełku plaż
Ludwig Most, Krebssee na wyspie Uznam, 17 lipca 1868, ołówek, papier czerpany welinowy, Szkicownik XIV, karta 26 verso–27, Muzeum Narodowe w SzczecinieMost tego samego upalnego, lipcowego dnia powędrował dalej na południowy zachód od letniska Bansin. Tam, na przesmyku między Schmollensee i Gothensee odkrył wśród leśnej głuszy niezbyt duże Krebssee czyli jezioro Racze. Jego nazwa świadczy, że było bardzo czyste, gdyż tylko w krystalicznej wodzie raki mają się dobrze. A musiało ich być w wodach tego jeziora bardzo wiele, skoro od nich poszła nazwa akwenu. Most zrobił sobie odpoczynek na trawiasto-piaszczystym stoku jeziora, pewnie chętnie odwiedzanym przez letników. Pagórkowate brzegi wokół wody pokryte były lasem, który odbijał się w wodzie i nadawał jej głęboki cień. Tylko wzdłuż lustra wody biegł wąski pas płaskiego gruntu oddzielony od toni szuwarami.
Wędkowanie pretekstem do beztroskiego oderwania się od codzienności
Ludwig Most, Pejzaż z wędkarzem, nie datowany, ok. 1830, ołówek, papier czerpany welinowy, Szkicownik nr III, karta 7, Muzeum Narodowe w SzczeciniePejzaż z samotnym wędkarzem Most rysował przypuszczalnie latem 1830 roku, kiedy skończył już studia w Berlinie, a jeszcze nie zamieszkał w Dreźnie. Okolica przypomina dolinę Odry. Szeroko rozlane wody z jednej strony ogranicza wysoki morenowy grzbiet doliny biegnący w dal, aż po odległy horyzont. Z drugiej strony rozpościera się rozległa trawiasta równina. Jej brzeg kiedyś porastały kępy krzewów lub drzewa. Teraz pozostały z nich dwie grupy uschniętych pni. Przy brzegu, na którym stoi rysownik, na skraju szuwarów siedzi w malutkiej łódce odwrócony plecami samotny wędkarz. Most spogląda z wysoka na jego luźną bluzę i kapelusz, ale nie nawiązuje kontaktu. Sam rozkoszuje się ogromną powietrzno-wodną przestrzenią.
Pod po-morskim niebem
Ludwig Most, Wybrzeże morskie, nie datowany, ołówek, papier czerpany welinowy, Szkicownik nr XII, karta 35 verso, Muzeum Narodowe w SzczecinieNiedatowany pejzaż z drogą przecinającą wzgórza i schodzącą na płaski brzeg ku wodzie Most zapewne rysował odpoczywając nad Bałtykiem. Na wodzie artysta umieścił słowo: See oznaczające zarówno morze jak i jezioro. Jednak rzeźba terenu skłania do uznania pejzażu za brzeg morski. Droga (Weg) wydaje się przecinać wydmy, które stromym stokiem opadają ku plaży. Widoczny w głębi wydmowy brzeg porasta las. Dwie korony najbliżej rosnących drzew wyglądają na sosnę i buk – gatunki spotykane na przykład na wybrzeżu w Międzyzdrojach. Daleki brzeg zataczając krąg ogranicza wody akwenu, który przypomina zatokę morską. Ponieważ rysunek pochodzi ze szkicownika nr 12, który Most prowadził w latach 1840 – 1862 trudno ustalić, kiedy został naszkicowany.
Morze czy jezioro, oto jest pytanie
Ludwig Most, Pejzaż z Pomorza, nie datowany, ołówek, papier czerpany welinowy, Szkicownik nr III, karta 36, Muzeum Narodowe w SzczecinieCiekawą zagadkę stanowi jeden z wczesnych rysunków, wykonany w szkicowniku nr III. Forma tego pejzażu przypomina skomplikowane wybrzeża wyspy Rugii – wysokie brzegi przecinane jarami wypłukanymi przez strumienie, ląd wcinający się w wodę licznymi półwyspami. Jednak nic nie wiadomo o tym, by Most w latach 1828–1831, kiedy korzystał z tego szkicownika, odbył wycieczkę na Rugię. Może upamiętnił na tym rysunku któreś z dużych jezior śródlądowych na pojezierzu brandenburskim podczas studenckich wędrówek. Widok jest bardzo malowniczy i ciekawy. Warto rozwikłać ten problem. Zachęcam zainteresowanych czytelników!
Tajemniczy ogród
Ludwig Most, Pawilon nad jeziorem, 25 września 1829, ołówek, papier czerpany welinowy, Szkicownik nr III, karta 32 verso, Muzeum Narodowe w SzczecinieWrzesień 1829 roku Most przypuszczalnie spędzał jeszcze na rodzinnym Pomorzu. Choć nie wykluczone, że w ostatnich dniach tego miesiąca przebywał już w Brandenburgii przygotowując się do kolejnego roku studiów. 25 września wędrując przez malownicze, lesiste wzgórza odkrył nieduże jezioro otoczone zielenią. Prowadziła do niego droga opadająca z jednego ze wzgórz, widoczna na pierwszym planie po prawej stronie. Od tej strony otoczenie jeziora było chyba terenem uprawianym przez rolników, polem lub łąką. Na brzegu wody stało tylko jedno usychające drzewo. Wskutek tego dobrze było widać samo jezioro i jego otoczenie – wzgórza poprzecinane wąwozami i rozdzielone wąskimi dolinkami. Na przeciwległym brzegu rysownik spostrzegł niewielki pawilon odbijający się w wodzie. Otoczenie pawilonu tworzyły drzewa rozmaitych gatunków. Pośród nich strzelały w niebo topole włoskie. Przypuszczalnie był to teren parku angielskiego. Może należał do dworu położonego niedaleko wsi. Ten dopracowany rysunek sielskiego pejzażu należy do bardzo ciekawych choć nierozpoznanych topograficznie prac Mosta. Wnuk artysty, Peter Paul Most, opisał go na wklejce do Szkicownika nr III jako Małe jezioro z pawilonem (Kl [klein] See mit Pavillon).
Górska równina jak tafla wody
Ludwig Most, Pejzaż z okolic zamku Chojnik w Sudetach, 11 sierpnia 1861, ołówek, papier czerpany welinowy, Szkicownik nr XIV, karta 15 verso–16, Muzeum Narodowe w SzczecinieTen wakacyjny pejzaż górski pozbawiony jest wody, ale okazała panorama Sudetów wydaje się z niej wynurzać. Źródłem tego wrażenia jest rozległa trawiasta równina poprzedzająca łańcuch Karkonoszy. Krajobraz zupełnie przypomina alpejski, w którym góry wyłaniają się prosto z równiny. Warto przypomnieć, że Most zwiedzał Alpy w 1840 roku. Surowy, odległy grzbiet Karkonoszy przesłonięty jest mgiełką zwaną z włoska sfumato, która odrealnia dalekie kształty. Pośród szczytów wyróżnia się piramida Śnieżki (Koppe). Panoramę ożywia wzniesienie leżące bliżej, na którego szczycie stoi średniowieczny zamek obronny Chojnik (Kynast). Stoki tej góry niżej pokrywają pastwiska, a wyżej las iglasty. Poniżej zbocza leży zagroda wiejska otoczona zielenią drzew i krzewów. Bezkresna przestrzeń przyciąga wzrok i koi nerwy wędrowców, tak jako kiedyś dawała wytchnienie Mostowi po miesiącach pracy w mieście.
Komentarze