W Szczecinie są miłośnicy sztuki z prawdziwego zdarzenia. To ludzie, którzy stali się jej kolekcjonerami. Mało tego. Zechcieli się podzielić swoją pasją i udostępnili wybrane dzieła na wystawę, którą teraz każdy może obejrzeć. To dobry początek dla stworzenia prywatnego mecenatu w Szczecinie z prawdziwego zdarzenia. To też świetna wiadomość dla artystów, bo jak wiadomo, gdy się raz stanie właścicielem osobistego dzieła sztuki, to życie się zmienia. Kolekcjonerstwo sztuki, wg mnie, to nałóg i życzę każdemu żeby w niego wpadł. Jest jedynym, który nie prowadzi człowieka do zguby, a zyski są oczywiste!
Wincenty Wodzinowski (1866-1940), Krakowianka, 1926, olej na kartonie, syg. l.d. W.Wodzinowski 1926 IXOd dzisiaj można oglądać ekspozycję w Galerii Gotyckiej i Galerii Wschodniej (wejście J z dużego dziedzińca) w Zamku Książąt Pomorskichw Szczecinie. Mowa o zapowiadanej już w marcu tego roku wystawie prac szczecińskich kolekcjonerów (http://www.sztukawszczecinie.pl/mysli-o-sztuce/warto-spojrzec-wstecz-sztuce/ ), a zatytułowanej wprost: „Sztuka dawna w zbiorach kolekcjonerów szczecińskich”. Wystawa czynna bedzie do początków września 2017 roku.
Na przygotowanej ekspozycji Klubu Kolekcjonerów, Miłośników Malarstwa i Sztuki Dawnej w Szczecinie i zorganizowanej wspólnie z Zamkiem Książąt Pomorskich obejrzeć można ponad 180 obiektów, a w tym: malarstwo polskie XIX i XX wieku (45 obiektów), malarstwo obce XIX i 1. poł XX wieku (68 obiektów), grafikę polską i obcą (13 obiektów), kartografię (7 obiektów), starodruki (3 obiekty), rzeźby (4 obiektów), rzemiosło (12 obiektów),meble (6 obiektów), varia [tj. zbiór różnorodnych tekstów, myśli lub notatek zebranych w jakiejś publikacji (27 obiektów)].
Walter Liez, Panorama Szczecina od strony Odry, 1937, olej na płótnieCieszy mnie to, że kolekcjonerzy (a jest ich kilkudziesięciu) otrzymali fachowe wsparcie ze strony tak poważnej instytucji kultury jakim jest Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie: udostępnienie profesjonalnej przestrzeni wystawienniczej, opiekę merytoryczną Marii Łopuch (budowa koncepcji wystawy) oraz Renaty Zdero (nadzór kuratorski i aranżacji wystawy). Ekspozycji towarzyszy folder, którego wydawcą jest wspomniana już instytucja. W nim znajdziemy wypowiedź Marii Łopuch o kolekcjonerach i kolekcjonowaniu:
”Kolekcjonerzy odgrywali i wciąż odgrywają ważną rolę w publicznym obiegu sztuki dzięki organizowaniu wystaw i inicjowaniu wydawnictw, a zwłaszcza dzięki darowiznom i depozytom do muzeów i innych instytucji, gdzie zgromadzone przez nich skarby są udostępniane publiczności. Bo jak powiedział jeden z wielkich dwudziestowiecznych kolekcjonerów francuskich Maurice Girardin: ‘Moje obrazy nie należą do mnie. Tylko tymczasowo przechowuję je u siebie jak depozyt. Nikt nigdy nie jest właścicielem dzieła sztuki’.”
Zenon Kononowicz (1903-1971), Basen Górniczy, Szczecin, 1946, olej na kartonie, syg. l.d. KononPopularyzacja polskiej i pomorskiej sztuki dawnej i współczesnej, wymiana doświadczeń, możliwość uzyskania pomocy u bardziej doświadczonych kolekcjonerów i prowadzenie działań na rzecz edukacji w zakresie sztuki są ważnym elementem podnoszenia społecznej kultury życia w naszym mieście i regionie – tę opinię zawarłam w swoim marcowym wpisie i nadal tak sądzę.
Fritz Modrow (1888-1986), Port szczeciński, lata 30 XX wieku, olej na płótnie, syg. p.d. ModrowŻyczę przyjemnego oglądania i poszukiwania osobistych inspiracji do stworzenia własnej kolekcji choćby jednego dzieła, a w przyszłości byłoby dobrze, gdyby powstała również ekspozycja prezentująca sztukę współczesną z prywatnych zbiorów szczecinian. Wiem, że tacy kolekcjonerzy są!
Komentarze